Bp Andrzej Kaleta: Solidarność Boga z człowiekiem to źródło wszelkiej solidarności

Solidarność Boga z człowiekiem to podstawowe źródło wszelkiej solidarności, także tej, której 46. rocznicę powstania świętujemy. Być razem, stawać w obronie, współdziałać – to wołanie Ewangelii, to jednocześnie moralna idea solidarności – mówił 31 sierpnia Ksiądz Biskup Andrzej Kaleta w Bazylice Katedralnej w Kielcach.

Biskup przewodniczył Eucharystii w 46. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, która była centralną częścią obchodów celebrowanych w różnych miejscach Kielc.

– Solidarność to nie tylko teoria, ale nade wszystko to droga życia zgodnego z Bożymi przykazaniami – przypominał, zauważając zarazem, jak „łatwo zaciera się pamięć o wydarzeniach, które były tak ważne w życiu naszego narodu”. O pielęgnowanie tego dziedzictwa apelował m.in. Jan Paweł II.

Biskup zauważył adekwatność dzisiejszych tekstów liturgicznych do obchodów rocznicowych, tych przypominających prawa i nakazy Boże, na których wyrosła solidarność.

– Dziś w 46. rocznicę powstania ,,Solidar­ności” Pan ludzkich dziejów przypomina nam, że bez Dekalogu nie będzie solidarności. Kto zapomniał o Bożych prawach, ten odrzucił etos solidarności, który nie jest teoretycznym trak­tatem, nie jest pobożnym życzeniem, nie jest teorią. Solidarność jest rzeczywistością zbudowaną na odwiecznych zasadach. Kto łamie te zasady, ten wprowadza podziały – podkreślał bp Kaleta.

Przypominał istotę „Solidarności” w nauczaniu ks. Jerzego Popiełuszki podkreślającego wołanie o „poszanowanie ludzkiej godności”, o sprawiedliwość.

Zauważył, że „Solidarność” była „reakcją na kłamstwo komunizmu, który sprawiedliwością nazywał niesprawie­dliwość, wolnością nazywał niewolę, prawdą nazywał kłamstwo”.  – Czy nam to czegoś nie przypomina? – zapytywał biskup, wskazując przykłady „solidarności w złym”: czasy stalinizmu, hitleryzmu, leninizmu.

Przypominał, że „trwanie so­lidarności domaga się ciągłego nawracania”. – W przeciwnym wypadku ludzie solidarności przeradzają się w polityków, którzy chcą leczyć Ojczyznę kompromisami sprzecznymi z zapisami Dekalogu – zauważył bp Kaleta, pytając zarazem, jakie trwałe wartości pozostały po 46. latach?

– To prawda, mamy suwerenną trzecią Rzeczpospolitą. Ale wolność wywalczoną zagospodarowali swoimi prawami jacyś inni ludzie i urządzają polski dom po swojemu. Po­przez media salonowe panują nad duszą narodu i zdolni są wykreować każdego następnego idola – mówił. – Dojrzał czas do nowej wrażliwości i uczciwości – w pierwszym rzędzie wobec naszego Pana i Stwórcy a w drugim wobec ludzi – podkreślał bp Kaleta. Ze zrywu Solidarności, jak zauważył, „my dziś czerpiemy wartości nieprzemijające”.

– Tym, którzy dziś usiłują zachować wierność przesłaniu „Solidarności”, należy się szacunek i podziękowanie. Natomiast nam wszystkim należy się słowo serdecznego zaproszenia do budowania naszego wspólnego domu, na miarę ideałów pierwszej „Solidarności”. Gorąco prośmy o to w tej Eucharystii – zachęcał bp Andrzej Kaleta.

tekst za: ekai.pl

>> Fotorelacja