Ostatnie pożegnanie śp. ks. Stanisława Rutki

W piątek, 14 sierpnia 2026 r. odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. Stanisława Rutki, prezbitera diecezji kieleckiej, który przez 45 lat swojego kapłańskiego życia służył Bogu i ludziom.

Ks. Stanisław Rutka zmarł 10 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat i w 45. roku kapłaństwa. Był proboszczem parafii w Imbramowicach w latach 1992–1997 oraz w Świętomarzy w latach 1997–2004. Następnie, w latach 2005–2021, był rezydentem w parafii pw. św. Józefa Robotnika w Kielcach, a od 2021 roku mieszkał w Domu Księży Emerytów w Kielcach.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w kaplicy Domu Księży Emerytów w Kielcach, gdzie o godz. 10.00 sprawowana była Msza św. żałobna pod przewodnictwem Biskupa Kieleckiego Jana Piotrowskiego. Następnie trumna z ciałem śp. Księdza Stanisława została przewieziona do rodzinnego Piekoszowa. O godz. 11.30 nastąpiło wprowadzenie Zmarłego do Kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, a zgromadzeni rozpoczęli modlitwę różańcową.

O godz. 12.30 rozpoczęła się Msza Święta pogrzebowa, której przewodniczył Ksiądz Biskup Marian Florczyk. W liturgii uczestniczyło ponad 40 prezbiterów, którzy przybyli, aby wspólnie modlić się za swojego współbrata i towarzyszyć mu w ostatniej drodze.

„Od relacji zaczyna się wszystko”

W homilii bp Florczyk przywołał osobiste wspomnienia związane ze śp. Księdzem Stanisławem, sięgając jeszcze czasów jego formacji seminaryjnej. Wspominał młodego człowieka, który podejmując drogę kapłaństwa, przyjął ideały, którym później starał się pozostać wierny przez całe swoje życie.

Jednym z najważniejszych rysów osobowości Księdza Stanisława była – jak podkreślał Biskup – otwartość na drugiego człowieka. Nie była ona jedynie deklaracją, ale przekładała się na codzienne życie. Ksiądz Stanisław potrafił otwierać przed innymi zarówno drzwi swojego mieszkania, jak i – co znacznie ważniejsze – własne serce. Dostrzegał potrzeby ludzi, znajdował dla nich czas i potrafił być blisko tych, których spotykał na swojej drodze.

Biskup zwrócił również uwagę na trudną drogę ostatnich lat życia Zmarłego. Ciężka choroba stała się dla niego doświadczeniem wymagającym cierpliwości i wytrwałości. Pomimo cierpienia Ksiądz Stanisław pozostał wierny swojemu kapłańskiemu powołaniu.

W homilii pojawiło się również wspomnienie śp. Księdza Zbigniewa Szewczyka, którego wspólnota Piekoszowa żegnała zaledwie miesiąc wcześniej. Biskup wskazywał na pokolenie młodych ludzi, którzy przed laty odpowiadali na głos powołania i oddawali swoje życie na służbę Bogu i Kościołowi. Ich serca kształtowały się w rzeczywistości, w której szczególne miejsce zajmowała bliskość drugiego człowieka i wzajemne relacje.

Ten właśnie temat – wartość relacji z drugim człowiekiem – stał się jednym z najważniejszych przesłań pogrzebowej homilii. W świecie, w którym człowiek może coraz łatwiej przywiązywać większą wagę do rzeczy, własnej wygody czy innych dóbr niż do spotkania z drugim człowiekiem, trzeba na nowo odkrywać wartość obecności, rozmowy, przyjaźni i wzajemnej troski.

Od relacji zaczyna się wszystko

Życie Księdza Stanisława zostało ukazane właśnie w tej perspektywie – jako życie człowieka i kapłana, który starał się pozostawać otwarty na innych i dla którego spotkany człowiek nigdy nie był obojętny.

Kapłan i pielgrzym

Szczególnym rysem kapłańskiego życia Księdza Stanisława było także jego zaangażowanie w ruch pielgrzymkowy. Był jednym z pierwszych przewodników grupy pomarańczowej Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, współtworząc jej historię i duchowy charakter.

Pielgrzymowanie było dla niego nie tylko drogą przemierzaną pieszo, ale również ważną przestrzenią duszpasterstwa, spotkania z człowiekiem i budowania wspólnoty. Ksiądz Stanisław organizował także pielgrzymki rowerowe, prowadzące do miejsc świętych. Wśród nich znalazły się również wyprawy dalekie i wymagające, nawet do Rzymu.

Ta forma pielgrzymowania dobrze wpisywała się w jego sposób przeżywania kapłaństwa – blisko ludzi, w drodze, we wspólnocie, w modlitwie i wzajemnej obecności.

Słowa wdzięczności i ostatnie pożegnania

Pod koniec uroczystości przyszedł czas na osobiste pożegnania. Księdza Stanisława żegnali przedstawiciele parafii w Świętomarzy, gdzie w latach 1997–2004 pełnił posługę proboszcza.

W imieniu kolegów z roku święceń słowa pożegnania skierował ks. Tadeusz Marczewski, dziekan kursowy rocznika święceń z 1982 roku. Było to pożegnanie współbrata, z którym przed laty rozpoczynali wspólną drogę kapłańskiego życia.

Księdza Stanisława żegnali również przyjaciele związani z pielgrzymkami, które przez lata zajmowały ważne miejsce w jego kapłańskim życiu, a także jego najbliższa rodzina.

W modlitwie i ostatnim pożegnaniu uczestniczyli kapłani, siostry zakonne, parafianie, krewni, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi oraz wszyscy ci, których Ksiądz Stanisław spotkał podczas wielu lat swojej kapłańskiej posługi.

Ostatnia droga przez rodzinny Piekoszów

Po zakończeniu Eucharystii rozpoczęła się ostatnia droga śp. Księdza Stanisława ulicami rodzinnego Piekoszowa na miejscowy cmentarz parafialny. W czasie procesji wierni wspólnie odmawiali Koronkę do Bożego Miłosierdzia, powierzając Zmarłego miłosiernej miłości Boga.

Na cmentarzu odbyły się obrzędy ostatniego pożegnania. Ciało śp. Księdza Stanisława Rutki zostało złożone w ziemi rodzinnej parafii, z której przed laty wyszedł, aby odpowiedzieć na głos powołania i rozpocząć drogę służby w Kościele.

Pozostaje wdzięczność za 45 lat jego kapłaństwa, za sprawowane Eucharystie, udzielane sakramenty, głoszone słowo Boże, modlitwę, pielgrzymowanie, spotkania i dobro pozostawione w sercach ludzi.

Pozostaje także przesłanie, które tak mocno zabrzmiało podczas jego ostatniej drogi: aby nie zatracić człowieka pośród rzeczy tego świata, bo chrześcijaństwo, kapłaństwo i całe ludzkie życie budują się poprzez spotkanie, obecność i relację.

Księże Stanisławie, dziękujemy za Twoje kapłaństwo, obecność i dobro pozostawione wśród nas!

tekst za: parafiapiekoszow.pl

>> Fotorelacja