WYSTĘPA, Św. Kazimierza w.

Adres:
26-140 Łączna, Występa nr 21a
tel. 41-254-87-61

liczba mieszkańców: 1 200

Proboszcz:
ks. Kazimierz Idzik, KHK, ur. 1944 (Miechów), wyśw. 1968, mian. 1985

Rys historyczny:
W centralnym miejscu w prezbiterium w kościele w Występie znajduje się krzyż.  Jego historia wiąże się z tragicznym wypadkiem. Podczas peregrynacji w 1988 r. w Poniedziałek Wielkanocny, na niosących w procesji krzyż ludzi, wjechał samochód osobowy. W wyniku wypadku śmierć poniosły dwie osoby. Sześcioro rannych wymagało leczenia szpitalnego. Parafianie zadecydowali, że noszący ślady krwi ofiar tragicznego wypadku krzyż, zawiśnie w prezbiterium.

Parafia w Występie pw. św. Kazimierza wydzielona została z macierzystych parafii: Zagnańsk i Łączna. Erygował ją w 1984 r. ówczesny bp kielecki Stanisław Szymecki, ale wcześniej istniał tu duszpasterski ośrodek. Na wzgórzu, z którego rozciąga się piękny widok na pasmo Klonowskie i Święty Krzyż, wybudowano drewnianą kaplicę św. Kazimierza. Poświęcił ją bp Jan Gurda w 1983 r.

W 1984 r. rozpoczęto budowę nowego kościoła. To bryła ze  stożkową kopułą z wysokim  metalowym krzyżem w centrum, przeciętym w połowie kulą.  Dookoła kopuły umieszczono  zakończone ostrym łukiem lunety, przepuszczające światło do środka. Wnętrze świątyni zaprojektowała  artysta – plastyk Izabella Borowska. Metaloplastyka i drewno współgrają z rozwiązaniami architektonicznymi. W ołtarzu głównym po bokach - dwie płaskorzeźby: po lewej stronie Matka Boża Częstochowska  ukazana w całej postaci, po prawej – patron kościoła św. Kazimierz.

W dolnej części kościoła mieści się kaplica przedpogrzebowa oraz kaplica Miłosierdzia Bożego. W kościele znajdują się relikwie św. Faustyny Kowalskiej.

Odpust: św. Kazimierza – 4 marca

Czy wiesz, że…
Przy skrzyżowaniu starej drogi z trasą E7 stoi krzyż i głaz w miejscu powstańczej mogiły. Mogiła kryje prochy rosyjskiego oficera, który podczas zrywu narodowego w 1863 r. przekonał się o słuszności racji Polaków i ich walki o niepodległość. Walczył od tej pory ramię w ramię z powstańcami przeciw Moskalom. Został stracony przez sąd polowy. Stefan Żeromski w „Echach leśnych” wykorzystał tę historię, nadając bohaterowi imię Jan Rozłucki ps. Rymwid  -  jak napisała Kazimiera Zapałowa. Decyzję o rozstrzelaniu podjął jego stryj podpułkownik Piotr Rozłucki, dowódca pułku, z którego uciekł bratanek. Przed śmiercią Jan nakazał stryjowi, by jego sześcioletni synek Piotr „był wychowany jako Polak, taki sam jak ja” i „żeby pracował dla swej ojczyzny i żeby, jeśli zajdzie potrzeba, umierał dla niej bez jednego drgnienia strachu, bez jednego westchnienia żalu, tak samo jak ja”. Jego woli nigdy nie spełniono. Na głazie umieszczono napis: „1863-1933”. Powstańcowi 1863 roku Bohaterowi „Ech leśnych” S. Żeromskiego – Obywatele wolnej Polski”.