Dziękczynienie za 25-lecie peregrynacji cudownej figury z Fatimy w Kielcach-Dyminach

Parafia Matki Bożej Fatimskiej w Kielcach-Dyminach obchodziła 7 lutego 2021 r. 25 rocznicę peregrynacji cudownej figury z Fatimy. Eucharystii dziękczynnej przewodniczył biskup Marian Florczyk.

Na początku Mszy biskup podkreślił, że objawienia z Fatimy stały się znane dopiero dzięki św. Janowi Pawłowi II – Wcześniej zabronione było mówienie o objawieniach w Fatimie, bo jedna z tajemnic fatimskich dotyczyła nawrócenia Rosji. Stały się one głośne dopiero, gdy Jan Paweł II po zamachu 13 maja 1981 roku wyszedł ze szpitala i powiedział, że został uratowany dzięki Matce Bożej Fatimskiej. Potem pojechał do Fatimy i zostawił w ofierze kulę, która została wyciągnięta z niego przy operacji.

Hierarcha zaznaczył, że dzięki tamtym wydarzeniom, parafia w Dyminach jako pierwsza w diecezji otrzymała wezwanie Matki Bożej Fatimskiej. Wspominał także przybycie figury do parafii – Pamiętam tamtą noc, kiedy z katedry przybyła do nas. Nie było jeszcze tego kościoła, a tylko kaplica. Pomimo mrozu ludzie szli i przyjeżdżali z całych Kielc. Podczas nawiedzenia, oraz poprzedzających je rekolekcji dało się odczuć działanie Matki Bożej na naszą wiarę.

W homilii ks. Tadeusz Szeląg, proboszcz parafii wytłumaczył, dlaczego parafia nosi imię Matki Bożej Fatimskiej – Kiedy byłem w seminarium, przeczytałem jedyną w Polsce książkę o objawieniach fatimskich. Po raz drugi przeczytałem ją kiedy byłem wikariuszem w Jędrzejowie i zacząłem starać się w urzędach o utworzenie nowej parafii w miejscu ośrodka duszpasterskiego. Założyłem sobie, że jeśli załatwię wszystko do 13 października (data ostatniego objawienia - przyp. red.), to patronką będzie Matka Boża Fatimska. Tego dnia jadę do Sukowa, a tam nie ma proboszcza, więc nie ma kto przybić pieczątek. Ja nie miałem takich uprawnień. Ale później pojechałem tam drugi raz, był już ksiądz proboszcz, podpisał dokumenty, które złożyliśmy, a więc Matka Boża zdecydowała. – stwierdził kapłan.

Podczas homilii ks. Tadeusz Szeląg wspominał również  nawiedzenie oraz poprzedzające je Misje, prowadzone przez dominikanów - W kaplicy były takie tłumy, że pomimo mrozu, księża pocili się, odprawiając Msze. W notatkach z ogłoszeń napisane jest, że kiedy wyszliśmy z procesją z Najświętszym Sakramentem, to ksiądz z Panem Jezusem był już przy budującym się kościele, a z kaplicy szli jeszcze ludzie. Przyjeżdżali z całych Kielc. Ojciec Stanisław Kałdon, który prowadził rekolekcje, kiedy usłyszał, że mamy się modlić 7 dni przez 24 godziny, początkowo nie chciał prowadzić modlitw w nocy. Po trzech dniach, kiedy dowiedział się, że wtedy również przychodzą ludzie, zmienił zdanie. A kiedy Matka Boża Fatimska odjechała już do Piekoszowa, zapytał parafian, czy się zmęczyli. Oni odpowiedzieli, że przydałoby się jeszcze trochę.

Po Komunii Świętej odmówiono modlitwę zawierzenia parafii Matce Bożej.

W środę 10 lutego o godzinie 18.00 Biskup Kielecki Jan Piotrowski w Sanktuarium Świętego Józefa Opiekuna Rodziny odprawi Mszę Świętą w 25 rocznicę zakończenia nawiedzenia figury Matki Bożej Fatimskiej w diecezji.

tekst za: em.kielce.pl

>> Homilia ks. Tadeusza Szeląga i galeria zdjęć