Abp Adrian Galbas w Kazimierzy Wielkiej: Powierzmy Ricie kolce róży naszego życia

Na 10-lecie modlitw ku czci św. Rity do Kazimierzy Wielkiej przybył abp Adrian Galbas SAC, metropolita warszawski, który przewodniczył Eucharystii, wygłosił Słowo Boże oraz dokonał poświęcenia odrestaurowanych bocznych ołtarzy i róż św. Rity.

Na początku wszystkich zebranych powitał ks. proboszcz Janusz Mularz, który przypomniał początki modlitw ku czci św. Rity w Kazimierzy Wielkiej, które rozpoczęły się po parafialnej pielgrzymce do Włoch w 2016 roku. – Pielgrzymi, wraz z ks. Michałem Haśnikiem, zakupili do naszego kościoła figurę św. Rity i tak się zaczęło - właśnie 10 lat temu - 22 maja 2016 roku. 

Następnie arcybiskupa powitały małe Ritki – dziewczynki, które cudownie przyszły na świat, dzięki modlitwie ich rodziców przez wstawiennictwo św. Rity. Po powitaniach metropolita warszawski dokonał poświęcenia odrestaurowanych bocznych ołtarzy: Matki Bożej Kazimierskiej i Przemienienia Pańskiego.

- Cieszę się, że mogę tutaj być, w Kazimierzy Wielkiej, bo dużo słyszałem o tej parafii z ust ks. Roberta i miałem wielkie pragnienie, żeby właśnie tutaj przybyć – mówi na początku kazania abp Adrian Galbas. Jego sekretarzem jest kazimierski Rodak, ks. prałat dr Robert Bańdur, syn organisty Henryka Bańdura, stąd właśnie wizyta w Kazimierzy Wielkiej.

- Nie wybieraliśmy sobie Ewangelii. Ta którą słyszeliśmy jest dzisiaj czytana na całym świecie. Jezus pyta Piotra: czy kochasz mnie? (…). Ta miłość, o którą pyta Jezus, to jest nic innego, jak moja postawa względem drugiego człowieka (…). Jak przejmuję twój ból na siebie, to znaczy, że cię kocham, i zrobię wszystko, żebyś tego bólu miał mniej – mówił metropolita warszawski nawiązując do Ewangelii.

Następnie abp Galbas zauważył, św. Rita nie jest taką zwyczajną święta. – Jest w niej coś szczególnego, bo ona na pytanie Jezusa: czy mnie kochasz, odpowiadała – tak.

Cytując św. Jana Pawła II, metropolita warszawski przypomniał, że „św. Rita jest ekspertką od cierpienia". – Powierzmy Ricie kolce róży naszego życia – mówił abp Galbas. – Może twoim kolcem jest nieznośnie nadopiekuńcza mama, która próbuje kierować twoim życiem, chociaż masz już lat osiemnaście, a nie osiem – Rita cię zrozumie (…). Może twoim kolcem jest wredna teściowa – Rita cię zrozumie (…). Może twoim kolcem jest twój mąż, który zachowuje się, jak cham, który się z tobą nie liczy – Rita cię zrozumie (…). Może twoim kolcem jest twój szef, który nie zna słowa „proszę”, „dziękuję” i może nawet nie zna twojego imienia – Rita cię zrozumie, bo ona miała taką przełożoną (…). A może twoim kolcem jest jakieś choróbsko, to na trzy litery, które zjada szybciej, niż pędzące pendolino – Rita cię rozumie.

Kończąc homilię abp Galbas zacytował swój ulubiony wiersz: „Umieramy i już nas nie będzie, za lat czterdzieści, a może i za dwa - lecz pozostanie to, co w nas jest święte, miłość, to przepustka do wiecznego świata”. – Warto tę przepustkę ciągle mieć przy sobie, bo nie wiadomo kiedy wezwą nas na granicę. Rita była przygotowana na to przejście, obyśmy też zawsze byli gotowi – mówił metropolita warszawski.

Po Komunii Świętej miało miejsce poświęcenie róż. Następnie przy śpiewie Litanii do św. Rity, odbyła się procesja wokół kościoła. Abp Adrian Galbas niósł relikwie pierwszego stopnia Świętej od spraw trudnych i beznadziejnych, które kazimierska parafii otrzymała z Domu Generalnego Augustianów w Rzymie w 2017 roku. Było tyle ludzi, że procesja okrążyła kościół i nie dało się wrócić do świątyni, bo ludzie jeszcze wychodzili.

Eucharystia zakończyła się pasterskim błogosławieństwem. Wszyscy chętni mogli także uczcić relikwie św. Rity.

xmhas