Relacja Nuncjusza w RPA: Niedziela Misyjna w Pretorii

Niedziela 18 października 2026 roku była dniem szczególnym. W całym Kościele obchodziliśmy Światowy Dzień Misyjny, ustanowiony sto lat temu, w 1926 roku, przez papieża Piusa XI.

Ojciec Święty Leon XIV wybrał na tegoroczne obchody hasło: „Jedno w Chrystusie, zjednoczeni w misji” Papież przypomina, że każdy ochrzczony, niezależnie od wieku i powołania, jest zaproszony do udziału w misyjnym dziele Kościoła.

Dla mnie ta niedziela miała szczególnie radosny charakter. Przewodniczyłem bowiem Mszy Świętej w parafii Chrystusa Króla (Christ the King) w Queenswood, jednej z dzielnic Pretorii, podczas której udzieliłem sakramentu bierzmowania siedemnaściorgu młodym ludziom.

Trudno wyobrazić sobie bardziej odpowiedni dzień na przyjęcie tego sakramentu. Bierzmowanie jest przecież umocnieniem Duchem Świętym i wezwaniem do odważnego dawania świadectwa o Chrystusie.

Historia parafii Chrystusa Króla sięga 1965 roku, kiedy Archidiecezja Pretorii zakupiła teren pod przyszły kościół. Dwa lata później organizowaniem wspólnoty zajął się ks. Denis Adami, dla którego powstanie tej parafii było spełnieniem wieloletniego marzenia.

Wnętrze świątyni wyróżnia niezwykła, dwudziestometrowa ściana witrażowa, nazywana Wall of Light, czyli „Ścianą Światła”, zaprojektowana przez artystę Leo Therona. Jej centralnym elementem jest przestrzeń ołtarzowa ze złoconym krucyfiksem.

Przez lata posługiwało tutaj wielu kapłanów, a obecnie proboszczem jest ks. Daniel Kivuw’a, IMC, ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia.

Parafia prowadzi bogate życie duchowe i charytatywne. Od 2000 roku działa kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu. Jest także Centrum im. ks. Denisa Adamiego, w którym odbywają się spotkania i katecheza. Młodzież angażuje się w pomoc potrzebującym, między innymi poprzez prowadzenie kuchni i rozprowadzanie paczek żywnościowych w ramach programu Siyafunda Haven Outreach. To żywa wspólnota, w której modlitwa łączy się z troską o drugiego człowieka.

Dzisiejszej uroczystości towarzyszyła piękna południowoafrykańska pogoda. Podczas gdy w Polsce coraz wyraźniej odczuwa się jesień, w Pretorii trwa wiosna. Dzień był słoneczny, a temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. O tej porze roku miasto wygląda wyjątkowo pięknie dzięki kwitnącym jakarandom. Ich fioletowo-liliowe kwiaty pokrywają korony drzew, a opadające płatki tworzą na ulicach barwne dywany. Chwilami można odnieść wrażenie, że znaleźliśmy się w jednym z obrazów francuskich impresjonistów. Światło i niezwykłe kolory przypominają malarstwo Claude’a Moneta. Ta wiosenna sceneria doskonale współgrała z radością młodych ludzi przygotowujących się do przyjęcia darów Ducha Świętego.

W uroczystej Eucharystii uczestniczyli rodzice, świadkowie bierzmowania, katecheci i licznie zgromadzeni parafianie. Towarzyszył mi również sekretarz Nuncjatury Apostolskiej, ks. prałat Giacomo Antonicelli.

Na początku Mszy Świętej przekazałem wszystkim serdeczne pozdrowienia i Apostolskie Błogosławieństwo Ojca Świętego Leona XIV. Poprosiłem także o modlitwę w intencji Papieża, który powraca do zdrowia po operacji płuca. W homilii nawiązałem do pierwszego czytania z Księgi proroka Izajasza, które rozpoczyna się słowami: „Tak mówi Pan do swego pomazańca”.

Prorok mówi o Cyrusie, którego Bóg wybrał jako narzędzie wyzwolenia swojego ludu. Zwracając się do kandydatów, zauważyłem, że za chwilę również oni zostaną namaszczeni. Nie po to, aby zostać królami, ale aby jeszcze pełniej uczestniczyć w misji Jezusa Chrystusa.

Podczas namaszczenia świętym krzyżmem wypowiedziałem nad każdym z nich słowa: „Przyjmij znamię daru Ducha Świętego”. Ślad krzyżma na czole pozostanie widoczny jedynie przez krótki czas, ale duchowa pieczęć tego sakramentu pozostanie na zawsze. Przypomniałem młodym, że Bóg znał ich i kochał, zanim jeszcze sami odpowiedzieli na Jego wezwanie. Ich wartość nie zależy od sukcesów czy opinii innych ludzi, ale od miłości Boga.

Nawiązując do hasła Niedzieli Misyjnej, zwróciłem uwagę, że podstawą chrześcijańskiego życia jest osobista więź z Chrystusem. Słowa „Jedno w Chrystusie” nawiązują także do biskupiego zawołania papieża Leona XIV: In Illo uno unum — „W Nim, Jedynym, stanowimy jedno”. Ta jedność ma szczególne znaczenie w Republice Południowej Afryki, kraju wielu języków, kultur i tradycji.

Podkreśliłem również, że aby być misjonarzem, nie trzeba wyjeżdżać na odległe kontynenty. Misja rozpoczyna się w rodzinie, w szkole, wśród przyjaciół i w codziennych spotkaniach. Być świadkiem Chrystusa to mówić prawdę, pomagać potrzebującym, bronić słabszych i okazywać życzliwość.

Nawiązałem także do dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus mówi: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Wyjaśniłem młodym, że moneta nosiła wizerunek cezara, natomiast każdy człowiek nosi w sobie obraz Boga. Dlatego naszym najpiękniejszym darem dla Boga jest własne życie, nasze zdolności, wolność i codzienne wybory.

Zachęciłem bierzmowanych, aby nie bali się angażować w życie Kościoła. Ich młodość, talenty i entuzjazm są bardzo potrzebne. Nie są tylko przyszłością Kościoła, ale już dzisiaj stanowią ważną część jego wspólnoty.

Po zakończeniu Eucharystii był czas na serdeczne rozmowy z parafianami, osobiste pozdrowienia i pamiątkowe fotografie z nowo bierzmowanymi, ich rodzinami i przyjaciółmi. Panowała bardzo radosna atmosfera.

Jestem wdzięczny ks. Danielowi Kivuw’a, katechetom, rodzicom oraz całej wspólnocie parafialnej za przygotowanie tej pięknej uroczystości i serdeczne przyjęcie.

Patrząc na siedemnaścioro młodych ludzi, którzy dzisiaj przyjęli bierzmowanie, pomyślałem o ich przyszłości. Nie wiem, jakie drogi wybiorą, ale życzę im, aby zawsze kierowali się wiarą i pozostali wierni Chrystusowi.

Wracając z Queenswood, jeszcze raz podziwiałem kwitnące jakarandy, które nadają Pretorii niezwykły urok. Ich piękno skłoniło mnie do prostej refleksji: każde drzewo, aby mogło wzrastać i zakwitnąć, potrzebuje mocnych korzeni, światła i wody. Podobnie człowiek potrzebuje wiary, Bożej łaski i wsparcia innych ludzi.

Dzisiejszych bierzmowanych można porównać do młodych drzew, które dopiero rozpoczynają swój wzrost. Każde z nich ma własne talenty, marzenia i możliwości. Ufam, że dzięki darom Ducha Świętego ich życie przyniesie wiele dobrych owoców.

Niedziela Misyjna przypomina nam, że nie wszyscy jesteśmy powołani do wyjazdu na dalekie misje, ale wszyscy możemy być misjonarzami miłości tam, gdzie postawił nas Bóg.

Tak jak wiosną przyroda budzi się do nowego życia, tak Duch Święty nieustannie odnawia Kościół i ludzkie serca. A tam, gdzie jest wiara, miłość i otwartość na Jego działanie, zawsze może zakwitnąć nowa nadzieja.

✠ Henryk M. Jagodziński
NUNCJUSZ APOSTOLSKI W RPA, LESOTHO, NAMIBII, ESWATINI i BOTSWANIE

Pretoria, dnia 18 października 2026 r.