Pozdrowienia z Maggotty na Jamajce

Na adres Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej został przysłany list z Jamajki, gdzie posługuje nasz misjonarz ks. Marek Bzinkowski. Zachęcamy do lektury.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Upłynął już prawie rok od czasu, gdy huragan Melisa uderzył w Jamajkę dokonując ogromnych zniszczeń. Wydaje się, że rok to bardzo długi okres czasu. To przecież 365 dni! I rzeczywiście wiele się wydarzyło przez ten czas, choć jeszcze wiele wody w rzekach musi upłynąć, zanim zagoją się wszystkie rany, odbudowane zostaną wszystkie zniszczone domy i odrosną połamane drzewa.

Generalnie, prawie wszędzie na wyspie została przywrócona elektryczność. W wielu miejscach naprawia się drogi, wiec można łatwiej docierać do poszczególnych wiosek i indywidualnych domów. Na polach pojawiają się pierwsze plony owoców i warzyw, wiec ludzie mogą trochę zaoszczędzić na kupowaniu produktów spożywczych. Z całą pewnością widać ogromną różnicę w porównaniu z sytuacją z końca zeszłego roku.

Po huraganie my, jako Misja, otrzymaliśmy bardzo szczodre wsparcie od wielu ludzi dobrej woli z całego świata, a szczególnie od naszej Diecezji Kieleckiej, która od pierwszych dni po huraganie otoczyła nas swoją troską i opieką. Otrzymane środki przeznaczaliśmy na różne, w danym momencie najbardziej potrzebne cele. Współpracowaliśmy z różnymi organizacjami, aby rozdawać żywność i wodę pitną. Rozdzielaliśmy ubrania i podstawowe meble. Przez wiele tygodni po huraganie setki ludzi, nawet z bardzo odległych miejsc, przychodziło po pomoc. Ze względu na lokalizacje naszej Misji, a także na ilość miejsca, które mogliśmy udostępnić jako magazyny lub punkt dystrybucji, staliśmy się pewnego rodzaju ważnym punktem pomocy humanitarnej. Przy różnych projektach pomocy po huraganie współpracowały z nami z terenu naszej Misji różne miejscowe i międzynarodowe organizacje charytatywne.

Pomagaliśmy i wciąż jeszcze to robimy w odbudowie domów i przywracania do życia przydomowych gospodarstw. Na Misji kończymy odbudowę zniszczonej infrastruktury. Wszystkie dachy (biblioteka, Community Centre, convent Sióstr Sercanek, plebania, klinika, przykościelna weranda, magazyn na materiały, fabryka kiełbasy) zostały naprawione. W niektórych budynkach będziemy musieli wymienić kable elektryczne oraz płytki podłogowe, ponieważ uległy zniszczeniu, ale musimy mieć na to czas i pieniądze. Część ogrodzenia w najbardziej potrzebnych dla bezpieczeństwa Misji miejscach została również naprawiona.

Większość funduszy, które do nas dotarły przeznaczyliśmy na pomoc ludziom poszkodowanym przez huragan Melisa. Zakupiliśmy i wydali potrzebującym: drewno konstrukcyjne, płyty drewniane do budowy ścian, 800-galonowe kontenery na wodę pitną, materace, drewniane drzwi. Pomagamy w pełnej odbudowie sześciu domów i do chwili obecnej utrzymujemy i obsługujemy stacje uzdatniania wody pitnej dla mieszkańców.

Tak, jak dawniej, pracuje nasza klinika i w nowym roku szkolnym znów pomagamy prawie 150 dzieciom i młodzieży przez Program Edukacyjny – czyli życie się dalej toczy i huragan Melisa nie był w stanie zatrzymać tego co było najpiękniejszą częścią Misji.

Chciałbym jeszcze raz podziękować każdemu, kto jest częścią tego procesu odbudowy i powstawania na nowo! To dzięki Waszej ofiarnej  pomocy ludzie którzy stracili cały dobytek, nie stracili nadziei. Zawsze czuliśmy, że nasi rodacy o nas pamiętają! Wierzyliśmy w to, że dzięki pomocy tak wielu ludzi damy radę odbudować duchowo i materialnie Misję. Ufamy, że Bóg wynagrodzi. Zapewne jeszcze przez długi czas będziemy w procesie odbudowy, ale fakt, że nie zostaliśmy sami ze skutkami katastrofy i że pomogliście nam powstać, na zawsze pozostaniecie w pamięci i w sercach. Niech nam wszystkim Pan Bóg błogosławi!

Z pozdrowieniami i modlitwą oraz darem wielkiej wdzięczności

ks. Marek Bzinkowski FD
MISJONARZ NA JAMAJCE

_____________

Ofiary na pomoc Jamajce można przesyłać na misyjne konto:

40 1240 1372 1111 0010 6117 7623

Kuria Diecezjalna
25-025 Kielce, ul. Jana Pawła II 3