Relacja Nuncjusza w RPA: Święcenia Biskupie Apostolskiego Wikariusza w Rundu

W sobotę, 18 lipca 2026 r. miałem zaszczyt przewodniczyć jednej z najpiękniejszych uroczystości, jakie dane mi było przeżywać podczas mojej posługi jako Nuncjusza Apostolskiego w Republice Południowej Afryki, Namibii, Lesotho, Eswatini i Botswanie. Tego dnia w Rundu, na północy Namibii, odbyły się święcenia biskupie nowego Wikariusza Apostolskiego – Jego Ekscelencji bp. Linusa Ngenomesho OMI.

Wikariat Apostolski Rundu

Wikariat Apostolski Rundu jest jednostką administracyjną Kościoła katolickiego obejmującą północną część Namibii. Został utworzony w 1994 roku i pozostaje terytorium misyjnym, które ze względu na szczególne okoliczności nie zostało jeszcze ustanowione diecezją.

Zgodnie z kan. 371 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego, wikariat apostolski jest częścią Ludu Bożego powierzoną pasterskiej trosce wikariusza apostolskiego, który sprawuje swoją posługę w imieniu Ojca Świętego. Jest to piękny znak troski Kościoła o wspólnoty, które wciąż rozwijają swoje struktury, a jednocześnie żyją niezwykle dynamiczną i żywą wiarą.

11 maja bieżącego roku Ojciec Święty Leon XIV mianował nowym Wikariuszem Apostolskim Rundu o. Linusa Ngenomesho OMI. Urodzony 22 sierpnia 1969 roku, od ponad dwudziestu lat posługiwał jako misjonarz Oblat Maryi Niepokalanej. Przez ostatnich sześć lat pełnił funkcję administratora apostolskiego tego wikariatu, zdobywając zaufanie duchowieństwa i wiernych. Nowy biskup zwrócił się do mnie z prośbą, abym został głównym konsekratorem podczas jego święceń. Przyjąłem to zaproszenie z wielką wdzięcznością i wzruszeniem.

Droga na północ Namibii

Rundu leży na samym północy Namibii, nad rzeką Okawango, stanowiącą naturalną granicę z Angolą. Ze względu na znaczną odległość od Windhoek udałem się tam już w czwartek wieczorem samolotem.

Następnego dnia rano wyruszyliśmy samochodem do Rundu. Towarzyszyli mi ks. dr Benny Karuvelil CMI, sekretarz generalny Konferencji Biskupów Namibii, J.E. bp Neil Frank OMI, biskup Mariannhill w RPA, oraz ks. Joshy Thomas CMI, profesor teologii w Wyższym Seminarium Duchownym św. Karola Lwangi w Windhoek.

Przed nami było ponad 716 kilometrów drogi, którą pokonaliśmy w niemal osiem godzin. Była to jednak podróż niezwykle piękna. Długa, niemal idealnie prosta szosa prowadziła przez rozległe przestrzenie afrykańskiego buszu. Miałem wrażenie, że uczestniczymy bardziej w safari niż w zwykłej podróży.

Co pewien czas naszym oczom ukazywały się żyrafy spokojnie przechadzające się wśród drzew, stada antylop, guźce, a także liczne zwierzęta gospodarskie – krowy, osły i kozy. Afrykańska przyroda zachwycała swoją prostotą i pięknem. Rozległe przestrzenie, błękitne niebo i wszechobecna cisza pozwalały dostrzec wielkość dzieła stworzenia oraz dziękować Bogu za niezwykłe bogactwo natury.

Powitanie pełne radości

Po przybyciu do domu biskupiego czekała na nas ogromna niespodzianka. Przedstawiciela Ojca Świętego powitał licznie zgromadzony tłum wiernych. Śpiew, taniec, radosne okrzyki i afrykańskie bębny stworzyły atmosferę autentycznego święta wiary.

Było to niezwykle wzruszające doświadczenie. W tych spontanicznych gestach można było dostrzec ogromną miłość wiernych do Kościoła oraz ich głęboką więź z Następcą św. Piotra.

Po krótkim odpoczynku udaliśmy się do katedry, gdzie odbyły się uroczyste Nieszpory. Podczas liturgii biskup elekt złożył wyznanie wiary oraz przysięgę wierności Kościołowi Katolickiemu i Ojcu Świętemu – obowiązkowy akt poprzedzający przyjęcie sakry biskupiej.

Nieszporom przewodniczył metropolita Windhoek, J.E. abp Liborius Nashenda OMI, natomiast homilię wygłosił J.E. bp Willem Christiaans, ordynariusz Keetmanshoop. Już wtedy świątynia okazała się zbyt mała, aby pomieścić wszystkich wiernych.

Święto całego Kościoła

Nazajutrz, o godzinie dziewiątej rano, rozpoczęła się główna uroczystość święceń biskupich.

Ze względu na ogromną liczbę uczestników liturgia odbyła się na rozległym placu Mangarangandja, znajdującym się przy katolickim centrum pastoralnym niedaleko domu biskupiego. Cały teren został otoczony systemem dużych namiotów, które chroniły uczestników przed afrykańskim słońcem.

Na uroczystość przybyło około pięciu tysięcy wiernych z całej Namibii oraz z sąsiedniej Angoli. Obecnych było dziewięciu biskupów i około osiemdziesięciu kapłanów.

Szczególną radość sprawiło mi spotkanie z J.E. abp. Germano Penemote, Nuncjuszem Apostolskim w Pakistanie, pochodzącym z pobliskiej Angoli. Znaliśmy się jeszcze z czasów studiów w Papieskiej Akademii Kościelnej w Rzymie. Po latach mogliśmy ponownie spotkać się przy ołtarzu Pańskim – tym razem na afrykańskiej ziemi.

Jeszcze przed rozpoczęciem Eucharystii plac rozbrzmiewał modlitwą, śpiewem i radosnym oczekiwaniem. Liturgia była niezwykle barwna. Pieśni wykonywano w kilku językach lokalnych, przeplatając je tradycyjnymi tańcami, które w kulturze afrykańskiej stanowią naturalny wyraz uwielbienia Boga. Wszystko przebiegało z wielką godnością i głębokim skupieniem.

Cała uroczystość trwała pięć godzin i czterdzieści pięć minut, jednak trudno było odczuć upływ czasu. Modlitwa, śpiew i niezwykła atmosfera sprawiały, że każdy uczestnik miał świadomość, iż bierze udział w wydarzeniu historycznym.

Miałem zaszczyt przewodniczyć liturgii oraz być głównym konsekratorem nowego biskupa. Współkonsekratorami byli J.E. abp Liborius Nashenda OMI oraz J.E. bp Joseph Shikongo OMI, emerytowany Wikariusz Apostolski Rundu i pierwszy pasterz tej wspólnoty.

Posługa zakorzeniona w miłości

Na początku homilii przekazałem serdeczne pozdrowienia, duchową bliskość oraz Apostolskie Błogosławieństwo Ojca Świętego Leona XIV, który swoją modlitwą towarzyszył całemu Kościołowi w Rundu.

Dla mnie osobiście był to dzień szczególnie wzruszający. Dokładnie sześć lat wcześniej, 18 lipca, w Kielcach przyjąłem sakrę biskupią. Tym razem mogłem przekazać ten sam dar sukcesji apostolskiej nowemu pasterzowi Kościoła.

W homilii podkreśliłem, że urząd biskupa nie jest wyróżnieniem ani nagrodą za dotychczasową pracę. Jest przede wszystkim wezwaniem do jeszcze wierniejszego naśladowania Chrystusa Dobrego Pasterza.

Zachęcałem bp. Linusa, aby zawsze pozostawał blisko powierzonych sobie ludzi – kapłanów, osób konsekrowanych, rodzin, dzieci, młodzieży, ubogich i wszystkich potrzebujących. Przypomniałem, że Kościół nie należy do nas, lecz do Chrystusa, a biskup jest jedynie pokornym sługą Ewangelii.

Odwołałem się również do słów św. Pawła, przypominając, że głosimy nie samych siebie, ale Jezusa Chrystusa, a naszą największą siłą pozostaje łaska Boża działająca w ludzkiej słabości.

Szczególne miejsce poświęciłem ewangelicznej rozmowie Jezusa ze św. Piotrem nad Jeziorem Galilejskim. To właśnie tam Chrystus trzykrotnie pyta Piotra: „Czy miłujesz Mnie?”. Dopiero po wyznaniu miłości powierza mu swój Kościół.

Życzyłem nowemu biskupowi, aby przez całe życie wracał do prostych, ale najważniejszych słów: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”, i aby właśnie z tej miłości czerpał siłę do codziennej służby.

„Czy kochacie swojego biskupa?”

Po obrzędzie święceń nowo wyświęcony biskup po raz pierwszy udzielił wiernym pasterskiego błogosławieństwa. Trudno opisać radość, jaka wówczas zapanowała. Plac dosłownie eksplodował śpiewem, oklaskami i okrzykami wdzięczności.

Podczas przemówień kończących uroczystość nawiązałem do słów wypowiedzianych wcześniej w homilii. Powiedziałem, że skoro zachęcałem nowego biskupa, aby kochał powierzony sobie lud, teraz chciałbym zapytać zgromadzonych wiernych:
– Czy wy kochacie swojego biskupa?
Przez chwilę panowała cisza.
Uśmiechnąłem się i powiedziałem:
– Jakoś nie słyszę oznak radości…
W jednej chwili cały plac odpowiedział burzą oklasków, śpiewem i entuzjastycznymi okrzykami. Był to jeden z tych momentów, których nie sposób zapomnieć. Widać było, że pomiędzy nowym pasterzem a jego ludem już od pierwszych chwil rodzi się więź oparta na wzajemnym zaufaniu i miłości.

Objęcie katedry

Następnego dnia odbyła się równie podniosła uroczystość kanonicznego objęcia katedry biskupiej. Procesja zatrzymała się przed zamkniętymi drzwiami katedry. Tam przywitałem nowego biskupa. Ucałował on krzyż, pokropił drzwi wodą święconą, a następnie trzykrotnie uderzył pastorałem. Drzwi otworzył proboszcz katedry, symbolicznie zapraszając nowego pasterza do domu, który od tej chwili stawał się jego kościołem biskupim.

Następnie wraz z abp. Liboriusem Nashendą uroczyście poprowadziliśmy bp. Linusa do katedry biskupiej i posadziliśmy go na jego miejscu przewodniczenia. Od tej chwili rozpoczęła się jego kanoniczna posługa jako Wikariusza Apostolskiego Rundu.

Także i tym razem świątynia okazała się zbyt mała, aby pomieścić wszystkich uczestników. Wielu wiernych modliło się na zewnątrz, uczestnicząc w liturgii dzięki nagłośnieniu.

Przed końcowym błogosławieństwem przedstawiciele różnych wspólnot parafialnych, zgromadzeń zakonnych, organizacji kościelnych oraz władz lokalnych składali nowemu biskupowi życzenia, zapewniając go o swojej modlitwie i gotowości do współpracy.

Opuszczałem Rundu z sercem pełnym wdzięczności. Po raz kolejny mogłem przekonać się, że Kościół żyje tam, gdzie ludzie z prostotą i radością otwierają swoje serca na Chrystusa. W północnej Namibii, na krańcu Afryki, zobaczyłem wspólnotę pełną wiary, młodości i nadziei. W świecie, który tak często mówi o podziałach i kryzysach, Rundu stało się dla mnie żywym przypomnieniem, że Ewangelia nie przestaje przemieniać ludzkich serc. Kiedy tysiące wiernych śpiewało z radością, a nowy biskup po raz pierwszy błogosławił swój lud, miałem głębokie przekonanie, że Kościół naprawdę pozostaje młody wszędzie tam, gdzie ludzie pozwalają prowadzić się Chrystusowi. Z taką nadzieją wracałem z Rundu, dziękując Bogu, że mogłem być świadkiem kolejnego pięknego rozdziału w historii Kościoła w Afryce.

✠ Henryk M. Jagodziński
NUNCJUSZ APOSTOLSKI W RPA, LESOTHO, NAMIBII, ESWATINI i BOTSWANIE

Pretoria, dnia 19 lipca 2026 r.