Rozpal miłość - trzeci dzień Odpustu w Jędrzejowie

W sobotę, 29 sierpnia 2026 r. w cysterskim opactwie w Jędrzejowie, trwaliśmy na modlitwie w wigilię uroczystości odpustowej ku czci bł. Wincentego Kadłubka. Wieczorem odbyła się tradycyjna procesja do Kopca Spotkania, której przewodniczył Ksiądz Biskup Henryk Tomasik z Radomia.

Nie ma większej miłości, jak oddać życie za przyjaciół swoich – te Jezusowe słowa z mocą wybrzmiały podczas porannej homilii naszego tegorocznego przewodnika po drogach wiary, ks. prałata Andrzeja Kaszyckiego z Kielc. Obok wiary i nadziei, miłość jest cnotą wlaną w nas przez miłującego Stwórcę. Później kaznodzieja zaprowadził słuchaczy do Ogrodu Getsemani, gdzie na przykładzie Judasza, dowodził wielkiego Bożego szacunku do ludzkiej wolności. Miłość jest możliwa tylko w ramach wolności. Do miłości nie można przymusić. Konsekwencjami ludzkiej wolności są wojny, choroby, cierpienie, nawet wówczas Bóg szuka drogi do człowieka, aby dać mu szansę na doświadczenie miłosiernej miłości. Jezus jest wzorem i świadkiem miłości. Naśladował go św. Paweł, wcześniejszy prześladowca chrześcijan, a później, umiłowany przez Boga, stał się nauczycielem miłości i apostołem Chrystusa. W kolejnych słowach refleksji, ksiądz Andrzej przywołał wielu świadków, świętych i nauczycieli, których pasją życia była czynna praktyka miłości.  Wszystko to miało na celu uświadomić słuchaczom, że miłość może być naszym powszednich chlebem, treścią życia, sensem i zadaniem.

Sobota przed Odpustem jest od przeszło stu lat dniem, w którym wspólnota zakonna i parafialna pielgrzymuje do odległego o nieco ponad kilometr od kościoła kopca, zwanego Kopcem Spotkania. Jest to miejsce, w którym według podań miało nastąpić spotkanie konwentu cystersów ze zdążającym ku klasztorowi pasterzem krakowskim Wincentym, który po rezygnacji z tronu biskupiego, postanowił spędzić resztę życia na modlitwie i kontemplacji w surowym klasztorze. Na pamiątkę tego spotkania, wierni z relikwiami Mistrza Wincentego rokrocznie, z modlitwą i pieśnią na ustach pokonują tą drogę.

Procesję poprzedziła Msza święta, której przewodniczył Ksiądz Biskup Henryk Tomasik, emerytowany ordynariusz diecezji radomskiej, który kolejny już raz przybył na nasz jędrzejowski Odpust, aby uczcić błogosławionego Kronikarza. Wśród koncelebransów znalazł się m. in. ks. dr Leszek Sztandera, proboszcz parafii Trójcy Świętej w Jędrzejowie oraz dziekan dekanatu jędrzejowskiego. Cieszyliśmy się obecnością Sióstr Elżbietanek z Tarnawy oraz wiernych, którzy przybyli z odległych stron, m. in. z Dolnego Śląska czy z Warszawy.

W homilii biskup Tomasik przypomniał najważniejsze fakty z życia błogosławionego Wincentego, podkreślając szczególnie jego wpływ na losy naszej Ojczyzny, jego rolę kulturotwórczą i pisarską. Wiele miejsca ksiądz biskup poświęcił rozważaniom dotyczącym ostatniego etapu życia naszego Patrona, czyli czasu spędzonego w jędrzejowskim monasterze i jego stopniowego wchodzenia w głębsze poznanie Boga i gotowość do bezgranicznej ufności w Bożą Opatrzność.

Zwyczajem wieczornych celebr liturgicznych jest fakt, że kończą się one w kaplicy bł. Wincentego Kadłubka, w miejscu, które obok tabernakulum, kryjącego Żywego Boga, jest sercem naszego sanktuarium. To tam, wpatrując się w drogocenny obraz Błogosławionego, w srebrną trumienkę, kryjącą jego doczesne szczątki, zanosimy ku Bogu wytrwałą modlitwę o łaskę kanonizacji naszego Patrona. Stamtąd też spływa na wiernych uroczyste błogosławieństwo, tam też jest możliwość ucałowania drogocennych relikwii.

W niedzielę przypadnie kulminacja tegorocznych obchodów ku czci bł. Wincentego Kadłubka. Msze św. w naszym kościele będzie sprawowali o godz. 7.00, 8.30, 10.00 i 18.00. Uroczysta Suma Pontyfikalna będzie sprawowana o godz. 12.00 pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa Wacława Depo, metropolity częstochowskiego. Po każdej Mszy św. będziemy odmawiać litanię ku czci Błogosławionego i będzie możliwość uczczenia jego relikwii. Serdecznie zapraszamy do wspólnej modlitwy i do ufnego powierzenia Bogu wszystkich swoich spraw, przez ręce bł. Wincentego Kadłubka.

Foto: Ewa Adamczyk