„Świętych Obcowanie” - czuwanie w Brzezinach

„Otwarte Bramy Nieba” czekały na wszystkich, którzy w sobotni wieczór 31 października 2026 r. przybyli do kościoła w Brzezinach na 16. Czuwanie „Świętych Obcowanie”. Jak zwykle świątynia na tą okazję przybrała wyjątkowo niebiański wystrój. Dużo bieli i światła otaczało relikwie ok. 170 świętych i błogosławionych. Motywem przewodnim wieczoru modlitewnego była Brama do Nieba.

Licznie przybyłych parafian i gości przywitał ks. kan. Józef Knap, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Brzezinach. Homilię wygłosił ks. Tomasz Świerczyński, proboszcz z Radomic. Nawiązując do słów Jezusa z przeczytanego fragmentu Ewangelii, o owcach, które słuchają Jego głosu, zauważył, że: „Żyjemy w świecie, w którym nieustannie ktoś do nas mówi. Wystarczy wyjąć telefon: TikTok, Instagram, YouTube, wiadomości, komentarze, reakcje, powiadomienia. Każdego dnia docierają setki, a może nawet tysiące różnych wiadomości, komunikatów. I tak, jedni mówią – musisz być piękny, żeby cię ktoś pokochał. Inni – musisz mieć pieniądze, żeby być szczęśliwym. Jeszcze inni – musisz być popularny, musisz mieć dużo obserwujących, musisz być taki, jak wszyscy. A kiedy popełnisz błąd, pojawiają się kolejne głosy: jesteś beznadziejny, nic ci nie wychodzi, nie jesteś nic wart. Ale w tym całym hałasie jest jeszcze jeden, najważniejszy głos - głos Jezusa. Tylko, że On mówi zupełnie inaczej. Nie mówi - będę cię kochał jeśli będziesz idealny. Nie mówi – zainteresuje się tobą, jeśli będziesz miał dobre oceny, piękny wygląd, albo mnóstwo pieniędzy. On mówi – znam cię, znam twoje imię, wiem kim jesteś. Wiem z czym się zmagasz i chcę cię poprowadzić, bo znam twoje serce. (…) Pan Jezus chce zwrócić nasza uwagę, że każdy z nas jest dla Niego najważniejszy.” Kaznodzieja dalej poruszył wprost temat świętości: „Czasami wyobrażamy sobie świętych jako ludzi niemal nierzeczywistych. Na obrazach mają aureole, złożone ręce, spokojne twarze. Wyglądają tak jakby nigdy się nie denerwowali, nigdy nie mieli problemów, nie przeżywali żadnych kryzysów. Ale prawdziwi ludzie byli zupełnie inni. Byli ludźmi z krwi i kości. Potrafili się śmiać, żartować, kochać, przyjaźnić. Mieli swoje marzenia, zainteresowania i plany. I niektórzy popełniali naprawdę poważne błędy. Niektórzy przez cały długi czas żyli daleko od Pana Boga, a jednak w pewnym momencie usłyszeli głos Jezusa i postanowili za Nim pójść.” Nawiązując do tegorocznej tematyki czuwania, ks. Tomasz zachęcił: „Pomyślcie przez chwilę o bramie. Brama zawsze dokądś prowadzi. Przez bramę wchodzimy na stadion, do szkoły, do domu. Czasami brama oddziela miejsce niebezpieczne od bezpiecznego. A Jezus mówi: Ja jestem bramą. Dlaczego, i bramą do czego? Do życia, do szczęścia, do wieczności, do nieba. (…) Święto to ludzie, którzy przeszli przez tę Bramę. I nie dzięki temu, że byli bezgrzeszni, nie dzięki temu, że zawsze wszystko im wychodziło, ale dlatego, że zaufali Jezusowi, przyjęli Jego miłosierdzie i pozwolili Mu się prowadzić”.

Spotkanie modlitewne było przygotowane przez Scholę Parafialną im. Św. Stanisława Kostki z pieśniami i rozważaniami dotyczącymi świętości. Jednym z nich były słowa: „W Piśmie Świętym jest mowa o Księdze Życia, w której znajdują się imiona zbawionych. Na pewno są w niej Ci, którzy dziś nam towarzyszą – Święci i Błogosławieni, nasi Patronowie, nasi Przyjaciele, którzy zaufali Jezusowi i poszli za nim! To mężczyźni i kobiety, chłopcy i dziewczęta, papieże, biskupi, kapłani, klerycy, katechiści. Siostry i bracia zakonni. Męczennicy, dziewice, wyznawcy, rodziny… Pielęgniarka, pisarz, nauczyciel, sprzątaczka, influencer, żebrak, wydawca prasy, królowa, misjonarz, partyzant, żołnierz, dziennikarz, spowiednik, harcerz, więzień, podróżnik, jubiler… Księga Życia jest pełna imion, ufam, że są w niej także nasze imiona: Agnieszka, Krzysztof, Katarzyna, Dawid, Szymon, Anna, Teresa, Karol… Panie Jezu, pamiętaj o mnie! Oto jestem!”

W trakcie nabożeństwa młodzież z parafii przygotowała krótką inscenizację opisu wizji nieba z Apokalipsy Św. Jana. Na koniec wyruszyli z obrazami świętych i błogosławionych w procesji wokół brzezińskiej świątyni. Po wyjściu z czuwania na wszystkich przybyłych czekało „coś słodkiego od świętego”, czyli smakołyk z cytatem patrona.

Po czuwaniu ks. Mariusz Kałka, wikariusz z Brzezin, zaprosił przybyłą młodzież na mały poczęstunek w Sali Świętych na brzezińskiej plebanii.

 

Czuwanie było również okazją do świętowania 4. Rocznicy rekoronacji obrazu Matki Bożej Królowej Wszystkich Świętych, a przed jego rozpoczęciem został rozstrzygnięty Konkurs Plastyczny im. Św. Brata Alberta „Świętych Malowanie”.

To piękne wydarzenie były możliwe dzięki zaangażowaniu i wspólnej pracy bardzo wielu osób. Niech podsumuje je cytat jednego z brzezińskich patronów, św. Carlo Acutisa: „Nasz cel musi być nieskończony, a nie skończony. Nieskończoność jest naszą ojczyzną. Niebo czekało na nas od zawsze”.